| |
To forum jest teraz wyłączone.
Powód: Regulamin Fabularne Zajęte wizerunki żeńskie Zajęte wizerunki męskie
Rezerwacja
Partnerstwo

 

Grupy HYBRYDY, PIERWOTNI i WAMPIRY zostają zamknięte na czas nieokreślony z racji zbyt dużej ilości chętnych. Zachęcamy do tworzenia demonów, duchów, wilkołaków i łowców
|



23 lipca '95, Reno
To zabawne, że jest jeszcze coś, co jest w stanie mnie zaskoczyć. To na prawdę śmieszne. A może po prostu wariuje?
Całe to polowanie na istoty nadnaturalne i chęć zemsty za Mary, mnie wykańcza więc może mój umysł mnie oszukuje?
Ale to chyba jest prawdą. Istnieje jeszcze jeden rodzaj wampirów. Jest to w ogóle mozliwe? A jesli tak, to w jaki sposób? Nikt nic nie wie, więc może to nie wampir?
Przecież te, które spotkałem w San Francisco były dzikie, pozbawione zahamować i wrażliwe na światło dzienne. Ale nie ten tutaj, w Reno. Ona jest inna niż tamte, nie tylko psychicznie ale i fizycznie. Obserwuje ją od kilku dni, od chwili gdy wyssała życie z tamtego biedaka. I chodzi normalnie po słońcu, jakby była człowiekiem. Ale nie jest, a ślady ukąszeń wskazują tylko na jedno...
Katherine wpatrywała sie w koślawe litery, uśmiechając się nikle pod nosem, na wspomnienie nadgorliwego łowcy, który polował na nią kilka lat temu. Był inny niż ci, których poznała do tej pory. John Winchester był w pewien sposób zafascynowany jej odkryciem, a to znaczyło, że są ludzie którzy posiadają wiedzę o różnych istnieniach, ale nie wiedzą o TYCH wampirach. Dlatego go nie zabiła. Dlatego zauroczyła go, wyciągając z niego całą wiedzę na temat potworów, dlatego o niej zapomniał, by nie rozpowiedział dalej o tym, że jest coś jeszcze. Ale ona nie zapomniała o nim, ani o tym, o czym mówił. I nigdy nie sądziła, że kiedykolwiek ta wiedza jej sie przyda. Zgniotła kartkę którą wyrwała z dziennika Winchester'a, po czym wrzuciła ją do niewielkiego dołka, który wykopała na rozdrożu dróg. Nie musiała długo czekać, to, że oprócz jej ktoś jest na drodze, wyczuła zaraz po tym, jak zasypała dołek ziemia. Odwróciła się wolno, odgarniając ciemne loki na plecy. Mężczyzna przed nią wyglądał na zdziwionego i chyba zaciekawionego. Wiedział, że kobieta przed nim, nie jest człowiekiem.
- W czym mogę pomóc?
- Zaprowadź mnie do szefa...
więcej
|
|
|
|